Ból barków – ciężary, które nosimy. O bólu, który chce być zrozumiany.

Delikatne, minimalistyczne, abstrakcyjne zdjęcie. Zbliżenie delikatnej, półprzezroczystej tkaniny, delikatnie się układającej i płynącej, symbolizującej powięź. Naturalne, ciepłe światło, subtelne cienie, kremowe odcienie beżu. Uczucie rozluźnienia, miękkości, powolnego ruchu. W tle obraz kobiety, jako symbol delikatności.

Ból barków

– ciężary, które nosimy. O bólu, który chce być zrozumiany.

Ból barków – co się za tym kryje?

Barki to jedno z tych miejsc w ciele, w których bardzo wyraźnie zapisuje się nasze życie. Odpowiedzialność, nadmiar obowiązków, potrzeba bycia silną, silnym „dla innych”, a także niewyrażone emocje – wszystko to często osiada właśnie tam. Ból barków rzadko bywa wyłącznie problemem mechanicznym. Często jest sygnałem, że coś w naszym doświadczeniu stało się zbyt ciężkie.

W tym artykule zapraszam Cię do spojrzenia na barki nie jak na „zepsuty element”, który trzeba naprawić, ale jak na inteligentny obszar ciała, który próbuje coś zakomunikować.

Co symbolizują barki? Perspektywa medycyny chińskiej

W medycynie chińskiej ciało i emocje są nierozerwalnie połączone. Barki i okolice szyi związane są m.in. z przepływem energii Qi, a także z meridianami pęcherzyka żółciowego, jelita grubego i potrójnego ogrzewacza.

Na poziomie emocjonalnym barki często wiążą się z:

poczuciem odpowiedzialności („wszystko jest na mojej głowie”),
wewnętrznym przymusem działania i kontroli,
trudnością w proszeniu o pomoc,
długotrwałym napięciem wynikającym z życia w trybie mobilizacji.

Kiedy przepływ energii zostaje zaburzony, ciało zaczyna tworzyć napięcie, sztywność, a z czasem ból. Nie po to, by nam przeszkodzić – ale po to, by nas zatrzymać.

Prawy i lewy bark – czy to ma znaczenie?

W pracy z ciałem – zarówno w podejściu psychosomatycznym, jak i w medycynie chińskiej – często zwraca się uwagę na stronność bólu. To, czy napięcie pojawia się głównie po prawej czy po lewej stronie, może nieść dodatkową informację.

Prawy bark bywa łączony z:

  • działaniem, dawaniem, odpowiedzialnością za innych,
  • presją, by być silną/silnym i „ogarniać”,
  • nadmiernym wysiłkiem, braniem na siebie zbyt wiele,
  • trudnością w odpuszczaniu kontroli.

Ból po prawej stronie często pojawia się u osób, które długo funkcjonują w trybie zadaniowym i mają poczucie, że „muszą dać radę”, nawet kosztem siebie.

Lewy bark częściej wiązany jest z:

  • sferą emocji, relacji i wrażliwości,
  • przyjmowaniem, a nie dawaniem,
  • niewyrażonym smutkiem, żalem lub poczuciem braku wsparcia,
  • trudnością w proszeniu o pomoc i pozwalaniu sobie na słabość.

Ból po lewej stronie bywa sygnałem, że ciało nosi niewypowiedziane emocje lub doświadczenie bycia przeciążoną/przeciążonym wewnętrznie.

Warto pamiętać, że są to tendencje, a nie sztywne reguły. Ciało każdego z nas opowiada własną historię – a stronność bólu jest jedynie zaproszeniem do uważniejszego słuchania, nie diagnozą.

Neurobiologia bólu – dlaczego barki nie chcą już „trzymać”

Z perspektywy neurobiologii przewlekły ból barków bardzo często ma związek z układem nerwowym. Długotrwały stres, życie w stanie czujności, brak poczucia bezpieczeństwa powodują, że ciało funkcjonuje w trybie „walcz albo uciekaj”.
Barki unoszą się niemal odruchowo. Mięśnie pozostają w gotowości. Układ nerwowy nie dostaje sygnału, że można odpuścić.

W takim stanie ból nie jest wrogiem. Jest informacją. Jest wołaniem o regulację.
Dlatego próby „pozbycia się bólu” za wszelką cenę często nie przynoszą efektu. Ciało nie chce zostać uciszone – chce zostać wysłuchane.

Zmiana perspektywy: od walki z bólem do relacji z bólem

Bardzo wiele osób podchodzi do bólu barków z poziomu napięcia:

„Muszę się go pozbyć.”

Tymczasem prawdziwa zmiana często zaczyna się w momencie, gdy pytanie brzmi:

„Dlaczego moje barki są zmęczone? Co tak długo dźwigają?”

Delikatna praca z bólem nie polega na forsowaniu rozciągania ani na „naprawianiu siebie”. Polega na:

zauważeniu napięcia,
uznaniu go,
stworzeniu warunków do rozpuszczenia.

Ciało rozluźnia się wtedy, gdy czuje się bezpieczne.

Najprostsze ćwiczenie: spotkanie z barkami

To ćwiczenie nie ma na celu rozciągania ani poprawiania czegokolwiek. Jego celem jest kontakt,
Jak wykonać:

  1. Usiądź wygodnie lub stań, stopy stabilnie na ziemi.
  2. Zamknij oczy lub skieruj wzrok miękko przed siebie.
  3. Zwróć uwagę na barki – bez oceniania.
  4. Zadaj sobie w myślach pytanie: jakie one są dzisiaj?
  5. Z wdechem delikatnie unieś barki do góry.
  6. Z wydechem pozwól im opaść – nie pchaj ich w dół.
  7. Powtórz 3–5 razy, za każdym razem pozwalając wydechowi być trochę dłuższym.

Na koniec pozostań przez chwilę w bezruchu i zauważ, czy coś się zmieniło – nawet minimalnie.

To wystarczy.

Wsparcie w procesie uwalniania

Jako nauczycielka jogi oraz terapeutka metody Bowena pracuję z ciałem w sposób łagodny, uważny i dostosowany do indywidualnych możliwości. Wspieram osoby, które doświadczają bólu, napięć i przeciążeń – zarówno na poziomie fizycznym, jak i emocjonalnym.
Nie pracuję przeciwko ciału. Pracuję z nim.
Jeśli czujesz, że Twoje barki od dawna niosą zbyt wiele – wiedz, że można nauczyć się je odciążać. Krok po kroku. Bez presji. W swoim tempie.

Na zakończenie

Ból barków nie musi być Twoim wrogiem. Może stać się przewodnikiem – jeśli pozwolisz sobie go posłuchać.

Czasem największym aktem odwagi nie jest dalsze dźwiganie.
Czasem jest nim odłożenie ciężaru.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.